Eurobankier.pl
+ START + REJESTRACJA + UWAGI + BANKIER SMS Kredyty, konta, lokaty PRODUKTY FINANSOWE  

Podaj symbol(e)>


Symbole
WiadomościRynekEuroKredytyGospodarkaTwój portfelSpołecznośćEdukacja
        WIADOMOŚCI
   • NajważniejszeWszystkieRynkiFinanse osobisteGospodarkaPolitykaŚwiatKomunikaty spółek
  • English NewsKalendarz finansowy
Wersja do wydruku Dodaj do archiwum Dodaj komentarz Zamów przez SMS

Źródło: Bankier.pl 2008-01-15 06:29

Polska zamienia się w gigantycznego pożyczkobiorcę


Wskaźniki makro

  52-tyg bony skarbowe  4.39  -0.07
  Bil. obr. bież.  -1.00  -1006.00
  Inflacja r/r  3.50  0.20
  PKB r/r  1.70  0.00
  Stopa bezrobocia  11.90  0.50
W roku 2008 poziom długu publicznego wyniesie w Polsce 50,6 proc. PKB – ostrzegają prognozy ekspertów MFW. Rosnący dług publiczny zaczyna przekształcać nasz kraj w gigantycznego pożyczkobiorcę, który staje się groźnym konkurentem dla przedsiębiorców, inwestorów i wreszcie zwykłych obywateli. Co gorsza, jeśli władze nie podejmą odpowiednich kroków, to już niebawem Polska może wpaść w pułapkę zadłużenia.

Podstawowym źródłem wzrostu państwowego długu publicznego na przestrzeni ostatnich kilku lat było zwiększające się zadłużenie Skarbu Państwa. Wynikało ono przede wszystkim z konieczności sfinansowania wysokich deficytów budżetowych, które z kolei były skutkiem rosnących transferów do funduszy celowych oraz samorządów. Dodatkowo, począwszy od roku 2004, po stronie rozchodów budżetu państwa pojawiły się nowe kategorie zobowiązań finansowych, które obligowały władze do ponoszenia kolejnych wydatków.

Chodzi tu zarówno o dotacje dla FUS (celem pokrycia niedoborów w składkach na rzecz OFE), jak i środki pieniężne przekazywane na projekty oraz programy inwestycyjne, które realizowano przy finansowym wsparciu Unii Europejskiej. Swój haniebny wkład w rozwój długu miały także zobowiązania państwa z tytułu ZUS oraz Funduszu Pracy. Te wszystkie okoliczności doprowadziły do tego, że dług publiczny w Polsce osiągnął dziś wartość ponad 517 mld zł. Najbardziej zadłużony jest sektor rządowy, którego dług wynosi obecnie około 491 mld zł, co stanowi niemal 95,5 proc. długu ogółem.

Mniejsze zadłużenie odnotowuje natomiast sektor samorządowy oraz sektor ubezpieczeń społecznych. Łącznie jest to kwota długu, nieprzekraczająca 27 mld zł. Cała ta sytuacja powoduje, że poziom zadłużenia Polski i samych Polaków zaczyna powoli być niebezpieczny dla przyszłości kraju i może - już niebawem - doprowadzić do poważnego kryzysu w sektorze finansów publicznych. Groźba ta staje się tym bardziej realna, iż w najbliższych latach przewiduje się dalszy wzrost potrzeb pożyczkowych państwa i tym samym poziomu długu publicznego.

Eksperci z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (ang. IMF – International Monetary Fund) prognozują, że już w roku 2008 jego poziom przekroczy w Polsce wartość 50 proc. PKB – średnio o około 0,6 pkt. proc. To zaś doprowadzi do tego, że dług publiczny przełamie pierwszy próg ostrożnościowy, jaki został mu wyznaczony w przepisach ustawy o finansach publicznych. Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że w 2009 roku relacja deficytu budżetowego do dochodów budżetu państwa będzie musiała być niższa, niż ta sama relacja deficytu do dochodów budżetu centralnego w roku 2008.

Ta zależność dotyczyć będzie także każdej jednostki samorządu terytorialnego. W kontekście tego rząd powinien jak najszybciej przystąpić do działań, które w przyszłości ograniczyłyby poziom narastania zadłużenia, tym bardziej że w kolejnych latach oczekuje się że będzie on nadal przyrastał. Rząd zatem nie już innego wyjścia, jak tylko przystąpić do działań, które doprowadziłyby do znacznego obniżenia poziomu deficytu budżetowego i zwiększenia stopnia kontroli nad środkami wypływającymi z publicznej kasy.

W tym ostatnim przypadku chodzi przede wszystkim o ukrócenie - powszechnej dziś w Polsce - praktyki związanej z wyłudzeniami różnego rodzaju świadczeń socjalnych. Optymizmem może napawać fakt, iż nowy minister finansów – Jacek Rostowski, na jednej ze swoich pierwszych konferencji prasowych zapowiedział, że zajmie się tym problemem, i co więcej dołoży wszelkich starań, aby dług publiczny w relacji do PKB - w najbliższych latach - uległ w Polsce ograniczeniu.

Należy mieć zatem nadzieję, że na obietnicach się nie skończy, w przeciwnym bowiem razie jakakolwiek indolencja w tym obszarze może doprowadzić do tego, że dług publiczny przekroczy kolejne progi ostrożnościowe, a to zaś oznaczałoby że mamy do czynienia z poważnym zagrożeniem utraty stabilności sektora finansów publicznych i w efekcie kryzysem. Na koniec należy także wspomnieć o tym, że naszym cichym sprzymierzeńcem w walce z wysokim poziomem długu publicznego, jest na pewno dobra koniunktura gospodarcza, która jednocześnie pozwala nam na dokonanie istotnych ograniczeń w zakresie wydatków publicznych (w także deficytu budżetowego) i tym samym zmniejszenie stopnia „skutków ubocznych”, jakie mogą wystąpić w społeczeństwie w związku z tego typu działaniami.

Bartosz Niedzielski


Wyślij artykuł

email adresata

Twój email

Więcej opcji..

Najpopularniejsze artykuły

 
ARBO Media WiadomościRynekEuroCentrum transakcyjne
GospodarkaTwój portfelEdukacjaSpołeczność
ReklamaO firmie
© Wszystkie prawa zastrzeżone - Copyrights Bankier.pl S.A. 2000 - 2010
Bankier.pl
 

Zobacz również: Konta osobiste | Kursy walut | Waluty OnLine | Karty kredytowe | Kredyty | Szybkie Kredyty | Dobre Kredyty
Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.